RSS
czwartek, 17 czerwca 2010
Czerwony żakiet

Ostatnio brakuje mi energii i chęci do czegokolwiek. Może dlatego króluje u mnie czerwień. mam niekończący się apetyt na wszystko co czerwone. Marzy mi się kolejna czerwona sukienka. Tymczasem zestaw inspirowany letnią modą na akcenty marynarskie.

 

 

 

bluzka - H&M

spódnica i pasek - Restyle.pl

buty - Allegro

marynarka - kiedyś sukienka - dzieło mojej Mamy

17:45, donnaregina
Link Komentarze (10) »
sobota, 12 czerwca 2010
Czerwone letnie kwiaty

Jak jest tak gorąco, najlepiej czuję się w zwiewnej sukience. Ta w żywym kolorze dodaje energii. W takie upały kiepsko się czuję.

Sukienka jak zwykle stworzona przez moją Mamę, z ciekawymi szelkami na plecach i asymetrycznym dołem. Już od kilku lat w mojej szafie i nie pozbędę się jej nigdy :) Do kompletu czerwone szpilki z Zary i kolczyki.

 

22:50, donnaregina
Link Komentarze (8) »
piątek, 11 czerwca 2010
Z kolekcji gorsetów

Gorset zakupiony jeszcze zimą (na allegro), ale najlepszy na takie upalne dni jak dziś. Uroczy różowy w czerwone drobniutkie kwiatuszki :)

Co do spódnicy to uszyłam ją kilka lat temu z okazji walentynek :)

Buty również z zimowego buszowania na allegro - ależ mi się wtedy nudziło ;p

Natomiast torebka to autentyk wyciągnięty z szafy babci.

Torebka niebawem do sprzedania :)

00:17, donnaregina
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 07 czerwca 2010
Brązowa tunika

Tak ją kiedyś zobaczyłam (na Allegro) i chociaż mam wrażenie że nie pasuje do mnie w 100% to się w niej zakochałam i ją zakupiłam. Potem zrobiłam fotki, a teraz wstawiam tutaj żeby wam pokazać :)

22:33, donnaregina
Link Komentarze (5) »
piątek, 04 czerwca 2010
Z kolekcji żakietów

Żakiet z poprzedniego posta niebawem pokaże dokładniej, a dzisiaj mój najnowszy nabytek - oczywiście stworzony przez kochana Mamę :D

22:52, donnaregina
Link Komentarze (5) »
Noc atrakcji

Wcięło mnie na trochę, ale już odrabiam zaległości. Działo się przez ten czas kilka ciekawych rzeczy. Dziś relacja z Nocy muzeów w Krakowie.

Ja prezentowałam się tak

Elegancko bo wieczór z moim Kochanym zaczęliśmy od spektaklu w teatrze. „Król umiera, czyli ceremonie” w Teatrze Starym

A eksponaty tak

Zwiedziliśmy muzeum fotografii, gdzie była wystawa zdjęć zrobionych metoda otworkowa, czyli pudełko z dziurka i klisza – fascynująca dziedzina fotografii, ale jak na razie się nie podejmuje. No i oczywiście mnóstwo eksponatów

Następna w kolejce była Manggha – Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej, gdzie miedzy innymi zgłębialiśmy tajniki ceremonii parzenia i picia herbaty.

A wycieczkę zakończyliśmy w Muzeum Inżynierii Miejskiej gdzie zobaczyć można stare tramwaje, samochody i motory.

I na tym skończyliśmy zwiedzanie, tak jak w zeszłym roku będąc tylko w trzech muzeach, ale za rok znowu się wybieramy do kolejnych. hmm kto się - może w przeciągu kilku najbliższych lat odwiedzimy wszystkie krakowskie muzea :D

 

A na sobie miałam:

sukienka elastyczna - nie wiem skąd bo trochę lat już ma, ale mała czarna ciągle aktualna

marynarka - uszyta z okazji studniówki. ma kimonowe zapięcie, atłasowe klapy i gorsetowe wiązanie na plecach i na rękawach zamiast guzików. do tego czerwona podszewka - ładnie pasuje do rajstop :)

00:10, donnaregina
Link Komentarze (6) »