RSS
piątek, 12 marca 2010
Cirque du Freak

Wreszcie doczekałam się na garderobę i kilka innych mebli. Nareszcie moje rzeczy nie będą leżeć na ziemi i może w końcu będę mogła znaleźć to czego szukam. Niestety przede mną jeszcze sprzątanie po fachowcach. Wrry po niektórych to nawet trzeba ściany odmalowywać. Wiec najpierw będę latać z pędzlem, potem ze szmatą, potem z żelazkiem bo sterta prania się uzbierała (ale na to, to chyba specjalnie jeden cały dzień zarezerwuję) a potem zaprezentuje efekt końcowy :) Na razie fotki z przed niecałych dwóch tygodni. Zainspirowana filmem „Cirque du Freak: The Vampire's Assistant ”stworzyłam taki oto zestaw, miedzy innymi na potrzeby pewnego konkursu. Na spotkania rodzinne też się nadaje. Sprawdziłam tego samego dnia. :)

 

Kapelusik - Świat spinek

Bluzka, gorset – Chiński Supermarket

Spódnica, buty - Allegro

Pończochy ze szwem, torebka – prezent upolowany przez Mamę

23:33, donnaregina
Link Komentarze (8) »
środa, 10 marca 2010
Bo ...

Miałam zrobić zdjęcie dzisiejszego zestawu wyjściowego i pokazać, ale jestem tak umęczona tym dniem, że nie wyglądam już wyjściowo. W zamian ponarzekam trochę na te polskie drogi, bo dziury jak kratery i coś mi się w zawieszeniu tłucze. Bo korki i objazdy a ludzie nie potrafią jeździć na zamek błyskawiczny kiedy droga się zwęża, bo np. są roboty drogowe. każdy się śpieszy i pcha i kombinuje. Bo dojechałam dziś prawie do zakopanego próbując znaleźć bankomat na Zakopiance. A na Zakopiance nie za ciekawie, bo wspomniane już roboty drogowe bo co kawałek fotoradar, a ja przed każdym uśmiechnięta, bo mi prędkościomierz padł tej zimy podczas tych wielkich mrozów. Do tego głowa boli bo rura wydechowa zrobiła się dziurawa i teraz autko warczy jak stary traktor. Tyle dobrze że słonce świeciło a nie padał deszcz bo niestety wycieraczki po zimie też nie za dobrze się mają. 
Kończę posta i dzwonie do mechanika BO nie wytrzymam.



19:33, donnaregina
Link Komentarze (3) »
wtorek, 09 marca 2010
Torba na zakupy

Wyciągnęłam ją z szuflady. Była w domu odkąd pamiętam. Jako mała dziewczynka uwielbiałam się nią bawić i mówiłam, że jak dorosnę, to będę z nią chodzić na zakupy. Niedawno ponownie ją odkryłam w szufladzie. Jest zrobiona z bardzo mocnego i wodoodpornego materiału z nadrukiem reklamy piwa. Na zakupy idealna :)

A na za kupach grunt to czuć się komfortowo. Nie za dużo na sobie. Legginsy, bluza, wygodne buty. Do tego rękawiczki i okulary – niezbędne w słoneczny zimowy dzien. Bez tych rękawiczek nie wsiadam do samochodu. Tak się przyzwyczaiłam do prowadzenia w rękawiczkach, że szukam już letniego modelu. Okulary z polaryzacją to też rzecz niezbędna, szczególnie zimą, kiedy słonce jest nisko i tak świeci w oczy że nic nie widać.

Takie okulary tylko ze sklepu optycznego. Te które są sprzedawane na przydrożnych straganach czy w sklepach z odzieżą jako dodatek, nie chronią tak dobrze oczu i nie dają efektu odbicia refleksów, a przyciemniają jedynie obraz. W zwykłych okularach oczy mi się męczą, mam wrażenie że jest ciemniej i wysilam wzrok, natomiast w okularach z polaryzacja czuje się jakby ich nie było.

A jak najłatwiej sprawdzić czy okulary maja polaryzacje? Założyć okulary na nos i wyciągnąć np. telefon komórkowy. Kiedy przekręcimy ekran o 90 stopni zrobi się ciemniejszy. Jeśli natomiast będziemy kręcić komórka we wszystkie strony a ekran nie będzie zmieniała koloru to znaczy ze okulary są bez polaryzacji. W sklepach optycznych jest łatwiej. Są specjalne testery – obrazki na których ukazuje nam się obraz dopiero po popatrzeniu na nie przez okulary polaryzacją.

No i oczywiście lepiej nie zapomnieć portfela :)

Bluza – Mouse
Legginsy – Allegro
Buty – CCC
Kurtka – Sklepik z Tarnowa 
Rękawiczki – Reserved 
Okulary – Stino optyk 
Torebka – z szuflady :)
Portfel, kolczyki - Claire's


10:56, donnaregina
Link Komentarze (3) »
niedziela, 07 marca 2010
Współczesne retro…


… to jedyna nazwa, jaka przychodzi mi na myśl, w związku z moim dzisiejszym zestawem. A jak wy byście to nazwały?

Bluzka i torebka – Reserved
Spódnica – House
Buty – Allegro
Brożka – ReStyle.pl
R
ajstopy żakardowe - Consay


21:50, donnaregina
Link Komentarze (9) »
sobota, 06 marca 2010
Pieszczocha

Stałam wczoraj w korku za samochodem który reklamował sklep z torebkami. Kilka z nich nawet bardzo mi się podobało – ach te ceny :( sklep nazywa się Słoń Trąbalski, a torebki można kupić prze stronę internetowa jak również w sklepach w rożnych miastach Polski. 


Natomiast ja dziś prezentuje mój najnowszy nabytek jakim jest czarny kuferek i wyjściowy look na imprezy w moim ulubionym mrocznym klimacie :)


Hmm od czego tu zacząć. Sporo mam na sobie. Wszystkie paski i pieszczochy zbierane przez lata, a to i tak nie wszystko – wszystko by się nie zmieściło. Nie jestem też w stanie wymieć teraz co skąd pochodzi. Ale jedno jest pewne – moja ksywa Pieszczocha wzięła się właśnie od tej oto biżuterii. I kiedyś byłam z nią nierozłączna. Teraz jak widać w poprzednim poście – czasem wyglądam grzecznie :)

 

Pierścienie pancerze - rockmetalshop.pl
Treska – gothidream.eu
Rękawiczki – C&A
Bluzka – Orsay 
Buty - alterfashion.eu
Spódniczka-halka – Candy Store
Getry – allegro
Kufer - allegro
Krótka – sklep w Tarnowie – niestety nie pamiętam jak się nazywał
Walizka – znaleziona w szafie babci

O czymś zapomniałam?

20:39, donnaregina
Link Komentarze (5) »
czwartek, 04 marca 2010
W kratkę

Dziś w roli głównej koszula w kratę, notabene wzór, którego raczej nie lubię i nie noszę, jednak ta w drodze wyjątku się mi podoba. W roli głównej również kopertówka mojego pomysłu i autorstwa. Ręczna i niepowtarzalna robota.

Koszule kupiłam na tzw Tandecie. Byłam tam pierwszy i ostatni raz. Sławna Tandeta jest miejscem zakupów wielu krakowian, ja niestety nie rozumiem tego fenomenu. Wcale tam nie jest taniej niż w sieciówkach, a asortyment sklepików w dwóch halach, niemal identyczny. No normalnie sklep w sklep to samo. Trzeba się nachodzić, żeby znaleźć coś ciekawego. Koszule przepięłam starym paskiem mojej mamy w kształcie róży, wyciągniętym z szuflady. Całkiem niedawno (może rok albo góra dwa temu), ku mojemu zdziwieniu pokazały się w sklepach jako nowość dosłownie identyczne paski. Ja ten pasek kochałam i nosiłam od dzieciństwa – dzięki bardzo sprytnej regulacji – i nosić dalej będę.
Co do torebki to bardzo lubię tworzyć nowe wzory i zazwyczaj szyje tylko w jednym egzemplarzu. Ten jest z ekologicznej skóry w krokodyli wzorek w lekko fioletowym odcieniu. Idealnie będzie pasować do moich nowo zakupionych butów. Na razie czekam aż buty przyniesie poczta więc tymczasem stary ale jary egzemplarz butów z Deichmanna. A dla uzupełnienia, co by z gołym tyłkiem nie łatać, spodnie z Reserved.

 

 

 

Kopertówka - mojego pomysłu i autorstwa

Koszula – Tandeta

Pasek -  z szuflady.

Buty – Deichman

Spodnie - Reserved

21:46, donnaregina
Link Komentarze (6) »
sobota, 27 lutego 2010
Butowy raj, a zakupy tylko z miłości.

Dzień zaczynał się deszczem, stąd parasol. A teraz świeci słońce. Niebawem wiosna i trzeba być przygotowanym na wszystko.

Tak jak obiecałam pokazuje moje ostatnio upolowane na allegro rzeczy. Dziś jest to spódnica i buty. Kolorystyka czerwono czarna – moja ulubiona. Zestaw + makijaż tradycyjnie pasuje bardziej na wieczorne wyjście. Mi to jednak nie przeszkadza. Lubię wyrazisty makijaż i ciuchy, nosić na co dzień.

W tej spódnicy zakochałam się od pierwszego wejrzenia, wiec szybko dołączyła do szafy. W zakupach kieruję się zasadą „serca”. Kupuje tylko to co poruszy mnie dogłębnie ;) Dzięki temu zawsze czuję się dobrze w tym co mam na sobie i wiem że wyglądam świetnie nawet jeśli ubieram się po ciemku.

Bluzka w kolorze czerwonego wina zamieszkuje moją szafę już dłuższy czas więc niestety nie pamiętam z jakiego jest sklepu. Metkę odcięłam - nienawidzę ich. Najbardziej w tej bluzce podoba mi się dekolt który jest tak samo duży z przodu jak i z tył.

Przeglądałam ostatnio trendy na wiosnę i najbardziej podoba mi się ten z niebotycznie wysokimi obcasami i na koturnie. Nosze takie buty już od jakiegoś czasu, ale jak do tej pory było ciężko takie zdobyć, a teraz mam butowy raj :D

15:29, donnaregina
Link Komentarze (9) »
czwartek, 25 lutego 2010
"Kołysanka" i niezłe ubranka.

Wczorajszy film był super. I do tego bardzo inspirujący jeśli chodzi o garderobę. Bardzo Libię tego typu ubrania Tu-> http://www.kolysankafilm.pl/fragment5.php strona domowa filmu, można zobaczyć zwiastuny filmu :) Polecam.

 

Dziś przyszły pierwsze ubrania z moich ostatnich polowałam na allegro. Gorzej, że poczta do mnie trafić nie może. Pozbierałam dziś od sąsiadów (tzn. przynieśli) 2 paczki i dwa awiza, zostawione każde u kogo innego. Że ten listonosz sobie do mnie trafić nie może. Chyba musze mu się objawić i wytłumaczyć co i jak. 
Jak na razie objawiam moje ostatnie dzieło. Pomalowana ściana i żyrandole zawieszone. Czekam jeszcze tylko na garderobę, bo już z tymi ubraniami w pudlach nie mogę. Żeby cokolwiek znaleśc, trzeba się nakopać. Tak wiec, wraz z pojawienie się garderoby i ja się objawie na nowych fotkach wraz z moimi nowymi zdobyczami :D A jak na razie zdjęcia archiwalne ;)

 

 

18:46, donnaregina
Link Komentarze (1) »
środa, 24 lutego 2010
Peruki i sztuczne rzęsy

Dziś, z mym lubym, wybieramy się do kina na „Kołysankę”. Środa to fajny dzień na odwiedzenie kina bo najmniej ludzi właśnie w ten dzień można w kinie spotkać. Raz w środę zdążyło nam się siedzieć samym na widowni. I tak jest najfajniej :D
Nie lubię chodzić na seanse gdzie sala jest pełna po brzegi, dlatego omijam wszelkie premiery filmowe czy otwarcia nowych galerii szeroki łukiem. 
A wracając do kinowego klimatu dziś fotki peruk, sztucznych rzęs i niecodziennych stylizacji, które łatwiej spotkać w kinie niż na ulicy.

W gangsterskim stylu

 

hmm ciekawe czy przychodzą wam na myśl jakieś znane postacie?

15:42, donnaregina
Link Komentarze (3) »
piątek, 19 lutego 2010
Ze słońcem na twarzy i garderobą na słoneczne zimowe dni

Uwielbiam słoneczną pogodę, czy to zima czy to lato. Jak jest słońce jest dobrze. Jednym z moich ulubionych miesięcy jest styczeń, bo po kilku ciemnych tygodniach roku, w styczniu jest więcej dnia i więcej słońca. W lutym też nie najgorzej. No najważniejsze że już z górki.

 

I niebawem znów cieple promienie słońca poczujemy na skórze i cieplejszą temperaturę. Jak zwykle zaskoczy nas szybka zmiana temperatur z zimnych na gorące.

 

 

Zimą w takie słoneczne dni wychodzą ciekawe zdjęcia, słonce jest nisko i daje dobre światło do robienia ciekawych fotek w ciągu dnia, w przeciwieństwie do lata kiedy słońce jest w zenicie i środek dnia nie jest dobry na robienie fotek, ze względu na straszne cienie :/

 

Te fotki zostały zrobione w słoneczny zimowy dzień. Cienie jakie rzucała firanka dały fajny klimat. Jak go nazywam „słonecznym a jednak mrocznym”. Czarna aksamitna sukienka z bufkami ( uszyta przez Mamę) i filcowy kapelusz po babci fajnie się w tym klimacie mają.

 

 

 

 

 

Nie wiem jak wy, ale ja doczekać się nie mogę dni, kiedy już nie trzeba będzie ubierać ton ciuchów i będzie się można spokojnie powygrzewać do słońca np. na balkonie :D

23:12, donnaregina
Link Komentarze (4) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5