RSS
środa, 17 lutego 2010
Ach ta czerwień! Ach te sukienki!

Duża, trochę za duża, ale do zdjęcia w sam raz. I potańczyć można.

 

Pod spodem czerwień a na wierzchu koronka. Daje rade. Na jakieś specjalne wyjście


A
skoro już przy specjalnych wyjściach jesteśmy to mój ostatni wyjściowy strój weselny.

Oraz wyjście z samochodu ;)

16:27, donnaregina
Link Komentarze (5) »
niedziela, 14 lutego 2010
Telefon w modnej szafie

 

Zauważyłam ostatnio w telewizji reklamy telefonów które można ładować za pomocą baterii słonecznych. I przypomniał mi się projekt pewnego nanotelefon, o którym pisałam w zeszłym roku pracę zaliczeniową. Projekty tego telefonu powstały już w roku 2008, a założeniem twórców jest aby było to funkcjonalne dzieło sztuki. Telefon ma wejść w tej lub podobnej formie do sprzedaży dopiero za kilka lat ale już w tym momencie pojawiają się telefony, które posiadają podobne funkcje. 

Nokia Morph – bo o niej mowa jest telefonem zbudowanym z nanowłókien, dzięki czemu jest giętka, przezroczysta, samo oczyszczająca się, z wbudowanym czujnikiem zanieczyszczenia powietrza i innymi fajnymi funkcjami.

Najlepiej jego funkcje pokazuje film. Dla Pan ceniących sobie modę najlepsza funkcja pokazana jest na końcu filmu, ale nic nie zdradzę – zobaczcie same :)

Więcej informacji tutaj http://www.nokia.com/about-nokia/research/demos/the-morph-concept

Znalazłam też podobny projekt noki. Równie fajny. Polecam.

Projektów ciekawych telefonów przyszłości które już się pojawiają na rynku, lub pojawia się niebawem, jest coraz więcej. Jednak ja jako zdeklarowana fanka Noki czekam z niecierpliwością na projekt Morph. Chociaż Nokia ma w planach także inne podobne modele to ten mi pasuje najbardziej. No ale dla każdego cos miłego :D


 

Ten film przedstawia „bliższe” nam nowości technologii. Najbardziej zaskoczył mnie obiektyw do iPhona. (Pokazany na końcu filmu)

 

14:52, donnaregina
Link Komentarze (2) »
sobota, 13 lutego 2010
Wzory i kolory

Przygotowania do malowania. Postanowiłam jedna ścianę w pokoju z koloru lawendowego przerobić na ciemniejszy odcień fioletu. To nic że ściana dopiero co była malowana i że nie powinno się mieszać za dużo kolorów w jednym pokoju. U mnie będzie lawenda, madżenta i fiolet a raczej Piękno, Wrzosowe wzgórza i Śliwka węgierka.


Mam jakiegoś bzika na punkcie wzoru zebry. Bluza w zebrę i kapcie w zebrę. Bluza nadaje się do chodzenia na codzień pod domu, jak również na wypad w góry. Kapcie do chodzenia po domu wyłącznie :P


Mój chłopak chciałby, żebym wyglądała na codzień tak:


Ale niestety, niektóre marzenia się nie spełniają ;P

13:47, donnaregina
Link Komentarze (3) »
piątek, 12 lutego 2010
Długa sukienka


Nigdy nie lubiłam ani spódnic ani długich sukienek. Ale mam kila wyjątków od reguły

Pierwsza, to moja ulubiona sukienka na lato. Sama zaprojektowałam i wykonałam. Nadaje się niemal na każdą okazje. Do sklepu, na spacer po krzakach i na CP. Z ładnym sweterkiem to i na egzaminie się dobrze wygląda (wiem bo sprawdziłam).



 

Też tak czasem macie?

Druga sukienka, to moja kreacja studniówkowa. Wystąpiłam w niej kilka lat temu ale jak widać nadal pasuje :D Zauważyłam, oglądając zdjęcia studniówkowe z ostatnich lat, że teraz mało która dziewczyna ma długą sukienkę. A 6 lat temu sukienka za kolana była na studniówkach unikatem.

 

 

Trzecia to mój najnowszy nabytek. Czerwona, z odkrytymi plecami i wiązana na szyi. Wystąpiłam w niej jak na razie dwa razy. Na weselu koleżanki i na moim półmetku SUMu. Tu z racji że było już bardzo zimno narzuciłam bolerko z długimi rękawami.

Do tej sukienki zakładam tylko jedne buty.

15:10, donnaregina
Link Komentarze (5) »
Driftem...

...przeleciał mi wieczór. Świetne uczucie móc jeździć w ten sposób autem. Zima to ułatwia. Zabawa na parkingu, ale ćwicząc w ten sposób umiejętności prowadzenia samochodu, łatwiej wyjść z opresji na drodze.

 

A wieczorową porą słucham Arcana. Wycisza.

 

02:05, donnaregina
Link Komentarze (2) »
czwartek, 11 lutego 2010
W bajkowym świecie

Lubię czasem robić zdjęcia w trochę bajkowym klimacie. Najpierw zajmuję się stylizacją żeby obraz, który później fotografuje był spójny. Następnie fotka, a potem mniejsza lub większa obróbka graficzna. Poniżej kilka stylizacji autoportretowych.

40m2 seledynowego tiulu i oto efekt.

Latem w ogródku i w czerwonych butach - tak lubiane że taraz nadają sie już tylko do ogródka.

Uwielbione pończochy i srebrny pas do nich.

 

Pin-up girl

 

15:59, donnaregina
Link Komentarze (4) »

Nie ma nic lepszego od kawy. Nią zaczynam dzień.

A ta piosenka jest dla mnie jak hymn. Nuce ja sobie po cichutku w głowie za każdym razem kiedy robie sobie kawę


„Kawa moja wspaniała kawa, nikt zabierać jej nie ma mi prawa!” (Łona)

15:41, donnaregina
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 lutego 2010
Trochę historii

Nooo… To już któreś moje podejście do blogowania. Poprzednie nie wyszły. Tym razem jest temat. Od kilku dni przejrzałam sporo szaf blogowych i postanowiłam, że pokarzę swoją. Yyy tzn szafy jeszcze nie mam bo niedawno się przeprowadziłam, ale niebawem będzie.


Jak narzazie kilka stylizacji które już popełniłam. Trudno mi się przypisać do jakiegoś konkretnego określonego stylu. Nazwałabym to co nosze moim własnym prywatnym mixem różnych stylów. Większość ubrań w mojej szafie jest szyta, przeze mnie, lub przez moją mamę. Nie mam w szafie ani jednej kupnej marynarki. Wszystkie są wytworem mojej chorej wyobrazi (kiedyś pokażę).


Noszę różne ubrania w różnym stylu w rożnych sytuacjach, a łączy je to, że są moje. Zgadzam się z Gombrowiczem i uważam, że człowiek nosi maski tzw. gęby i nie ma ucieczki z gęby jak tylko w inna gębę. Jesteśmy aktorami swojego życia i możemy zagrać co nam się tylko podoba. A druga rzecz, to sztuka wywierania wpływu, a strój tu ma bardzo duże znaczenie. Ktoś nie wierzy to polecam film „Złap mnie jeśli potrafisz”. Dress code ma duże znaczenie w tym jak nas ludzie odbierają, oceniają i szufladkują. Tego niestety nie da się uniknąć, ale można im to utrudnić, bądź sobie ułatwić życie, ułatwiając im szufladkowanie i pozwalanie im myśleć o sobie tak jak my tego chcemy. Ubiór oprócz walorów estetycznych ma także dużą siłę, którą warto wykorzystać.

A teraz odrobina historii. Tak więc życzę przyjemnego oglądania i mam nadzieję że czasem was zaskoczę :)

Pończochy i koronkowa bielizna. Obecność obowiązkowa w mojej szafie.

Uwielbiam czerwoną szminkę. Konsekwentnie ten sam odcień od kilku już lat.

Kawa w stylowej kafejce. To „Trzy Słońca” znajdują się w Tarnowie, moim rodzinnym mieście. Po więcej zdjęć tego MIEJSCA zapraszam do mojej galerii www.pieszczocha.yapis.net 

A na sobie mam szary sweterek z Reserved i czerwony nie pamiętam skąd. Do tego cieniutki czarny lakierowany pasek z secondhandu.



Tak się czasem lubię zabunkrować, a czarny sweter z dużym golfem jest jednym z moich ulubionych. Skąd pochodzi już nie pamiętam.

Wyjście do kina. 
Różowy sweterek z secondhandu 
Kwiat – sklep ze sztuczną biżuterią
Mój ulubiony czarny szal – nie pamiętam skąd ale jest ich pełno
Czerwona koszulka – secondhand

Wyjście na imprezę. 
Sukienka - Dunnes Stores kupiona w Dunnes Stores
Buty – Graceland kupione w Deichmann

W tym zestawie wybrałam się na I Komunię mojej kuzynki. Rodzinkę wyściełam ze wspólnej fotografii gdyż nie podobały mi się ich stroje ;p

Spódnica – projekt mój, wykonanie Mama

Bluzka kupiona w jakimś niedrogim butiku – teraz niestety nie pamiętam :(

Buty - Dunnes Stores

Nudziło mi się kiedyś przed egzaminami i zamiast się uczyć …
No i taki efekt.
Na czarno – bo tak lubię.
Bluzka – projekt mój wykonanie moja Mama
Spodnie – projekt i wykonanie moje z drobna pomocą Mamy.

Spódnica bombka – projekt i wykonanie moje.
Bluzka – wyszperałam fajny materiał i od razu wiedziałam co z niego będzie. Projekt mój, a wykonanie moja Mama.

To zdajecie znalazło się tu tylko ze względu na buty. Historyczne już buty ze wzorem zebry. Uwielbiałam w nich chodzić, zdarłam je na amen i niestety nie znalazłam już nigdy i nigdzie podobnych :(

17:05, donnaregina
Link Komentarze (1) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5